{gallery}fatamorgana/wywiad{/gallery}

Wiecznie żywa Fatamorgana?

Obaj z Koszalina. Obaj młodzi. Obaj niezwykle uzdolnieni. Połączyło ich wtedy wspólne marzenie – chęć stworzenia czegoś niezwykłego. Jeden jest autorem jej tekstów, a drugi twórcą muzyki. Czyli o Fatamorganie? wczoraj i dziś rozmowa z Marcinem Perzyną oraz Adamem Sztabą.

 

 

 

Minęło 20 lat od pierwszej Fatamorgany?. To długi okres czasu, przez który zmieniły się nie tylko realia życia, ale również ludzie. Jak udało się zebrać wszystkich w jednym miejscu? Czy było to trudne?

 

Adam Sztaba:  Nie było to trudne, ponieważ okazało się, że wszyscy podchodzą do tego musicalu z wielkim sentymentem i niezależnie od tego, czym teraz zajmują się w życiu, postanowili zorganizować sobie czas na próby. Nie było to jednak do końca aż takie proste, ponieważ nie wszyscy mieszkają w Warszawie, a tutaj odbywają się próby, na których w krótkim czasie muszą przypomnieć sobie wszystkie partie wokalne. W Koszalinie natomiast pracuje orkiestra szkolna, która razem z nami wystąpi na tym koncercie.

 

Czyli jest szansa, że 23 marca zobaczymy wszystkich wykonawców tamtej Fatamorgany? na scenie?  Czy kogoś może zabraknąć?

 

Adam Sztaba: Będą to dokładnie ci sami wokaliści, którzy brali udział w tamtej Fatamorganie?. Był pomysł, żeby zaangażować również młode osoby w ten musical. Wówczas oni zagraliby pierwszy akt, a my drugi, jednak odrzuciliśmy ten pomysł i zrobimy musical, w którym wystąpią ci sami wykonawcy co 20 lat temu.

 

Czyli to będzie ta sama Fatamorgana? co 20 lat temu? Czeka więc nas podróż w czasie czy coś zupełnie nowego?

 

 

Marcin Perzyna: Widzowie mogą się spodziewać dwóch rzeczy. W pierwszej części przede wszystkim powrotu do tego, co wydarzyło się dwadzieścia lat temu, ale już w nowych aranżacjach. I to będzie takie odświeżenie sentymentu. Druga część będzie natomiast czymś zupełnie nowym, bo na scenie wystąpią zarówno soliści tego spektaklu, którzy wykonają piosenki dla nich ważne oraz grono spektakularnych artystów. To będzie taki bardzo nowoczesny, przebojowy i smaczny koncert.

 

Ale Fatamorgana?. Czym ona właściwie jest dla Panów? 

 

 

Adam Sztaba: Fatamorgana? to przede wszystkim sentyment oraz przecieranie nowych szlaków. Kiedy powstawała, mieliśmy po 17-18 lat. Niewiele  wtedy wiedzieliśmy o życiu i to był główny atut. Nie mieliśmy wówczas żadnych barier oraz ograniczeń, a te które były dotyczyły jedynie kwestii czysto materialnych. Nie mogliśmy mieć wtedy wielkiej sceny oraz pięknej scenografii. Nie mieliśmy natomiast żadnych zahamowań artystycznych i to było fantastyczne. Miałem wtedy w sobie taką naiwność, której już później nie było mi dane mieć, dlatego to jest coś jedynego w swoim rodzaju.

 

20 lat jednak minęło. Czy doświadczenie zdobyte przez ten czas pomaga teraz przy nowej Fatamorganie? czy może utrudnia pracę?

 

 

Adam Sztaba: Oczywiście, że pomaga. Myślę, że bez tego całego doświadczenie, nie mielibyśmy tylu znanych nazwisk na scenie. To są nasi przyjaciele, z którymi cały czas spotykamy się w naszej pracy.

 

Czyj to był pomysł, żeby po takim czasie wystawić Fatamorganę? jeszcze raz?  

 

Adam Sztaba: Chyba mój, tak mi się teraz wydaje. Ja jako pierwszy zainicjowałem całą sytuację, a potem Marcin ochoczo podjął się tej strony, która jest mi obca czyli logistyki, wymyślania i wyprodukowania całego tego koncertu. Ja się skupiłem głównie na tym, na czym się najlepiej znam, czyli na kwestiach muzycznych, zaproszeniu artystów oraz napisaniu tekstów na nowo, ponieważ te były zapisane odręcznie, a niektóre nawet pogubione oraz pokreślone. Tak naprawdę wszystko wymagało ponownego wprowadzenia do komputera oraz przepróbowania tego z artystami. Muzyka, którą napisałem, mając 17 lat, również nie była profesjonalnie zapisana. Teraz nareszcie mam szansę, żeby ten dziewiczy spektakl porządnie zapisać i już zawsze mieć do niego dostęp.

 

Czy 23. marca Fatamorgana? zostanie wystawiona po raz ostatni, a potem zostanie zapomniana czy wręcz przeciwnie?

 

 

Marcin Perzyna: To ciężkie pytania. Dla nas jest to na pewno bardzo ważny spektakl, ale nie wiemy, jak dla ludzi. Jak będziemy widzieć, że im to się spodobało, prawdopodobnie zastanowimy się na tym,  czy to powtórzyć. Dzisiaj jednak ciężko o tym mówić. Na razie skupiamy się jedynie na tym koncercie. Chcemy, żeby wypadł jak najlepiej zarówno od strony muzycznej, artystycznej jak i każdej innej. Jeśli spotkamy się z uznaniem publiczności, będziemy mogli zastanowić się nad powtórzeniem, tym bardziej, że wiele osób, które wystąpią  w Fatamorganie?, robią to z potrzeby serca, sentymentu oraz przyjaźni do Adama i do mnie.

 

Dziękujemy za rozmowę.

Kalendarz wydarzeń

maj 2019
P W Ś C Pt S N
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31 1 2


Najnowsze galerie