Spełniło się marzenie wszystkich kibiców AZS-u. Wygrana z Asseco Prokom Gdynia zapewniła drużynie z Koszalina wejście do jutrzejszego finału, w którym koszykarze stoczą bój z Treflem Sopot. 

{gallery}azs_2012_2013/azs_asseco/1{/gallery}

Pierwsza kwarta meczu rozpoczęła się niecelnym rzutem Pawła Leończyka. Pod koszem piłkę zebrał jednak Bartłomiej Wołoszyn, zdobywając pierwsze dwa punkty dla AZS-u. Do remisu szybko doprowadził jednak Łukasz Koszarek. Podobnie zresztą wyglądała cała pierwsza kwarta – na trafienia AZS-u szybko odpowiadali zawodnicy z Gdyni. W końcówce udało się jednak utrzymać prowadzenie zawodnikom z Koszalina, kończąc tę odsłonę wynikiem 23:19. 

 

Na początku drugiej kwarty Asseco odrabia straty, doprowadzając do remisu. Gospodarze odpowiadają na to rzutami Camerona Bannermana, Seka Henry’ego i Roberta Skibniewskiego, kończąc kwartę 36:30. 

Trzecia kwarta to stopniowe zwiększanie przewagi przez drużynę z Koszalina, którzy po 25 minutach prowadzą już 10 punktami (49:39). Po pouczeniach trenera goście odrabiają jednak częściowo straty. Zaraz potem następuje też seria szybkich odpowiedzi AZS-u. Mateusz Ponitka kończy tę odsłonę rzutem za trzy punkty, 55:45. 

 

Przewaga AZS-u do końca jednak nie była pewna. Gorąco robi się na boisku 22 minuty przed końcem meczu, gdy po serii celnych rzutów gości, prowadzenie AZS-u zmniejsza się do 3 punktów (78:75). Sytuacje ratuje jednak Cameron Bannerman, trafiając dwukrotnie z linii rzutów osobistych. Mecz kończy się efektownym wsadem Łukasza Wiśniewskiego, doprowadzającym do 7-punktowej przewagi gospodarzy (82:75).

 

{gallery}azs_2012_2013/azs_asseco{/gallery}

Kalendarz wydarzeń

grudzień 2019
P W Ś C Pt S N
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 1 2 3 4 5


Najnowsze galerie